"Wygrywa tylko ten, kto ma jasno określony cel i nieodparte pragnienie, aby go osiągnąć."
Napoleon Hill

wtorek, 28 maja 2013

Tunika/sukienka z dresu

Zafascynowana materiałem dresowym wymyśliłam w swojej wyobraźni tunikę z dresu-którą będzie można traktować również jako sukienkę. Cel został postawiony i w weekend zrealizowany- kolejny powód dla mnie do dumy. Troszkę się namęczyłam, ale uszyłam- i było warto. Kieszenie szyłam na podstawie książki- trzy razy rozpruwałam, bo nie umiałam się zorientować o co chodzi, ale w końcu wyszło:) Satysfakcja jest ogromna:):) Kieszenie z czarnej cienkiej dzianiny bawełnianej, cała tunika z dresówki drapanej, więc będzie ciepło:)- w tą ciepłą wiosnę tego roku:):) Na rękawach i przy szyi zastosowałam ściągacz dresowy. Zdjęcia niezbyt oddają kolor, ale szary melanż każdy zna:) Chyba:) Przedstawiam również stylizacje, pierwsza na sportowo, a druga bardziej elegancka- szpilki, które bardzo rzadko wyciągam i ubieram, ale są:)















środa, 22 maja 2013

Kamizelka sztruksowa

No i jest jeszcze kamizelka sztruksowa. Materiał przeplatany jest czymś w rodzaju srebrnej nitki dającej efekt podobny do brokatu. Trochę czasu zajęło mi zrobienie szablonu- który i tak jest do lekkiej poprawki:)
Światło na zdjęciach niestety nie oddaje efektu- nie dorobiłam się jeszcze lepszego aparatu :(:( Kolor w rzeczywistości jest czarny.

No i oczywiście stylizacja z użyciem kamizelki.


Nerczane stylizacje:)

W ramach możliwości będę wrzucała również stylizację z moimi uszytkami. Przedstawiam Wam dwie- z użyciem samej nerki i z użyciem nerki i baggów czerwonych Lil'Yo.





Nerka- czyli torebka na pas :)

No to teraz coś trudniejszego. Moja ukochana nerka. Zaczęta o 19. , skończona o 3:30 w nocy- jedno posiedzenie. Byłam strasznie szczęśliwa jak ją uszyłam :) Nie umiałam odejść dopóki nie skończę. Wykorzystałam te same materiały co w przypadku pokrowca na telefon. W środku szwy pokryłam taśmą bawełnianą czarną. Nerka zamykana jest na rzep.

Pokrowiec na komórkę- z dresu

Tak jak obiecałam wrzucam to co do tej pory udało mi się uszyć. Na pierwszy rzut musiało być coś łatwego- dwa prostokąciki i wychodzi pokrowiec na komóreczkę:) Wykonany z materiału dresowego w kolorze szary melanż, wewnątrz materiał w kolorze moro, który bliżej zobaczycie na kolejnej rzeczy, a do tego koroneczka czarna. Pokrowiec w 80% został uszyty ręcznie - w czasie jak czekałam na nową maszynę:)


wtorek, 21 maja 2013

Zmiany, historia, postanowienia.

Zaczęło się od założenia firmy, później nauka szycia i wytwory handmade :) - jakoś to nie po kolei- jak w historii Benjamina Buttona :) ale czemu zawsze wszystko musi być tak konwencjonalnie- nie ma dobrego przepisu na sukces. A nóż okaże się, że do tego samego można dojść różnymi drogami. Przynajmniej jest mobilizacja, bo ZUS trzeba płacić haha- tutaj nie ma taryfy ulgowej. A więc blog, który był blogiem firmowym stał się blogiem osobistym, na którym będę prezentować to co udało mi się stworzyć w pocie czoła- ale ale z ogromną radością w sercu. Historia zaczyna się jak pewnie u większości tego typu przedsięwzięć od małego- jako mała dziewczynka szyłam ubranka dla lalek, przerabiałam ubrania dla siebie i rysowałam swoje pomysły. Później długo długo nic- nazywam ten etap uśpieniem swojej pasji na rzecz wykształcenia w zawodzie kompletnie różnym od swojej pasji:) No i w końcu jak już przyszedł czas na zmądrzenie w życiu- zaczęłam myśleć co bym tak naprawdę chciała w życiu robić. Trochę to myślenie trwało, nie jest lekko :) ale w końcu Monisia sobie przypomniała co tak bardzo lubiła robić no i zaczęłam znowu rysować swoje pomysły. Później pierwszy własny model urzeczywistniony z pomocą krawcowej, wpuszczony do obrotu. I co dalej, krawcowa nie ma tyle czasu i … hmmm.... co teraz.... aaaaaa pamiętam- lubiłam też szyć- jejku ale to myślenie wymęcza. No to biorę lekcje u znajomej :) Wyciągam starą maszynę mamy i zonk :( co za wredna maszyna, czemu ona ciągle pętelkuje aaaaaaaa, raz dobrze raz źle :(:(:( Dobra no to decyzja - kupuję nową- przecież :”nie mogę tak sżyć!!!!” no i pojawiło się moje cudeńko- Singer Heavy Duty 4423. Ok nie będę się rozpisywać na jej temat, bo to inny temat. W każdym razie już wkrótce zaprezentuję co udało mi się stworzyć do tej pory- SAMEJ :):):)